czwartek, 31 marca 2011

Czy bez PIT-a d… zbita?

Teoretycznie trudno zrozumieć przesłanki, jakimi kierują się ostatnio służby prasowe organów podatkowych, prowadząc intensywną kampanię medialną, której treścią jest zniechęcenie obywateli do kontaktów z urzędami skarbowymi w sprawie zeznań PIT za 2010 r.

Na portalach internetowych umieszczono 3 filmiki (wyprodukowane na zlecenie ministerstwa finansów), w zabawny aczkolwiek bulwersujący sposób zniechęcające do wizyt w urzędzie (chyba, że kto ma naprawdę ważną potrzebę, np. fizjologiczną). W istocie rzecz w redukcji kosztów obsługi, by skłonić jak najwięcej osób do wypełnienia PIT przez Internet (wtedy danych nie trzeba wprowadzać ręcznie do komputera, bo fiskus, w odróżnieniu od ZUS nie dorobił się przez 20 lat, skanerów wczytujących zawartość papierowych formularzy).

Zdarzają się też incydenty przeciwne w zamiarach, jak plakat wydany przez Biuro Informacji i Promocji Gminy Piaseczno , szermujący hasłem „Bez PITa d… zbita” (chodzi o zachęcenie obywateli, by udawali się masowo do urzędu i meldowali swoje podatkowe miejsce zamieszkania w Piasecznie celem pozyskania przez gminę pieniędzy z ich PIT-a).

piątek, 25 marca 2011

1% PIT – a opodatkowanie propagowania marek korporacyjnych

Jednym z najpopularniejszych tematów podatkowych jest danina od różnego sortu świadczeń nieodpłatnych. Niestety media (bo one zwyczajowo propagują szkodliwe idee w tym zakresie) interesują się przede wszystkim nieodpłatnymi świadczeniami do opodatkowania, uzyskiwanymi przez osoby prywatne i podlegającymi PIT.


Stąd liczne publikacje na temat opodatkowania zadziwiających zjawisk np. prezentów przekazywanych na weselu, piwa fundowanego przez pracodawcę, czy powszedniej obsługi, świadczonej przez żonę na rzecz męża.