poniedziałek, 13 czerwca 2011

Edukacja zwolniona z VAT – zestaw interpretacji cz. 1

Od stycznia 2011 r. usługi edukacyjne lub, jak kto woli – szkolenia, są co do zasady opodatkowane podstawową stawką VAT (23%). Przepisy ustawy powinny w tym zakresie odpowiadać normom unijnym, które tylko w ograniczonych przypadkach czynnościom kształcenia pozwalają na zwolnienie z podatku. Jak to zwykle w Polsce bywa, nadal istnieje tu możliwość korzystania z preferencji fiskalnych. Trzeba tylko trochę się postarać – dopełnić nieco formalności, przejść kilka szczegółowych procedur czy choćby – napisać sprytnie sformułowane pytanie do Ministra Finansów. Dla podatkowych cwaniaków – szkolenia z VAT są zwolnione.
Poniżej – obszerne, ale pouczające zestawienie ministerialnych dywagacji na temat szkoleń, w ostatnim czasie – licznie publikowanych jako tzw. interpretacje urzędowe.

czwartek, 12 maja 2011

PR-owa impreza nie w koszty, bo Słownik nie pozwala…

Pod koniec marca br., Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie wydał interpretację urzędową dotyczącą możliwości zaliczenia do kosztów podatkowych wydatków ponoszonych w związku z organizacją spotkań z kontrahentami w restauracji (IPPB1/415-42/11-3/EC).

Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się firma, działająca na rynku usług PR. Jej usługi polegają na działaniach w zakresie organizacji targów, wystaw i kongresów, działalności pośrednictwa w sprzedaży czasu i miejsca w radio i telewizji ma cele reklamowe, w mediach drukowanych, mediach elektronicznych.

W związku z tym często występuje motyw spotkań z dziennikarzami, radiowcami lub wydawcami, spotkania takie często organizowane są w restauracji, kawiarni lub klubie. Generalnie chodzi o to, by doszło do podpisania umowy. A wielkość i koszt poczęstunku nie wykracza poza normy zwyczajowe i nie stanowi zbytku czy wystawności.

Usługi firm z oaz podatkowych tańsze o VAT

W ostatniej nowelizacji, uchylony został zakaz odliczania VAT naliczonego od importu usług z oaz podatkowych.
Od 1 kwietnia można więc odliczać VAT od usług, w związku z którymi pieniądze trafiają do podmiotów zlokalizowanych w państwach, których czarną listę zawierał usunięty załącznik nr 5 do ustawy.
Zmianę polskie władze fiskalne, tłumaczą wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-395/09 Oasis East, w którym uznano zakaz odliczania podatku za niezgodny z art. 17 ust. 6 VI Dyrektywy (obecnie art. 176 Dyrektywy 2006/112 /WE).
Zmiana jest korzystna dla firm, które kreują sobie koszty usługami niematerialnymi kupowanymi w oazach podatkowych spoza UE. Jak wiadomo, najlepiej, gdy taki oazowy kontrahent nie jest powiązany z nabywcą kapitałowo. Gdy dochowa się kilku prostych warunków może teraz, oprócz niezaprzeczalnych walorów w podatku dochodowym, zachować spokój i neutralną stabilizację w rozliczeniach VAT. A podobno polski fiskus cierpi z powodu deficytu i w związku z tym musi sabotować lub otwarcie przeciwstawiać się wielu niekorzystnym „vatowskim” wyrokom ETS:)

czwartek, 31 marca 2011

Czy bez PIT-a d… zbita?

Teoretycznie trudno zrozumieć przesłanki, jakimi kierują się ostatnio służby prasowe organów podatkowych, prowadząc intensywną kampanię medialną, której treścią jest zniechęcenie obywateli do kontaktów z urzędami skarbowymi w sprawie zeznań PIT za 2010 r.

Na portalach internetowych umieszczono 3 filmiki (wyprodukowane na zlecenie ministerstwa finansów), w zabawny aczkolwiek bulwersujący sposób zniechęcające do wizyt w urzędzie (chyba, że kto ma naprawdę ważną potrzebę, np. fizjologiczną). W istocie rzecz w redukcji kosztów obsługi, by skłonić jak najwięcej osób do wypełnienia PIT przez Internet (wtedy danych nie trzeba wprowadzać ręcznie do komputera, bo fiskus, w odróżnieniu od ZUS nie dorobił się przez 20 lat, skanerów wczytujących zawartość papierowych formularzy).

Zdarzają się też incydenty przeciwne w zamiarach, jak plakat wydany przez Biuro Informacji i Promocji Gminy Piaseczno , szermujący hasłem „Bez PITa d… zbita” (chodzi o zachęcenie obywateli, by udawali się masowo do urzędu i meldowali swoje podatkowe miejsce zamieszkania w Piasecznie celem pozyskania przez gminę pieniędzy z ich PIT-a).

piątek, 25 marca 2011

1% PIT – a opodatkowanie propagowania marek korporacyjnych

Jednym z najpopularniejszych tematów podatkowych jest danina od różnego sortu świadczeń nieodpłatnych. Niestety media (bo one zwyczajowo propagują szkodliwe idee w tym zakresie) interesują się przede wszystkim nieodpłatnymi świadczeniami do opodatkowania, uzyskiwanymi przez osoby prywatne i podlegającymi PIT.


Stąd liczne publikacje na temat opodatkowania zadziwiających zjawisk np. prezentów przekazywanych na weselu, piwa fundowanego przez pracodawcę, czy powszedniej obsługi, świadczonej przez żonę na rzecz męża.

piątek, 25 lutego 2011

Odpowiedzialność urzędnika - rażąco sprzeczna z logiką

W polskim systemie prawnym jest wiele ścieżek prowadzących donikąd. Wielokrotnie podejmuje się tematy, które nie mają realnego wpływu na rzeczywistość.
 
W maju wejdzie w życie ustawao odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa. Realnie, wskazany akt prawny powinien dotyczyć przede wszystkim pracowników skarbówki, wydających skrajnie błędne decyzje, których efektem są istotne szkody dotykające obywateli. Z takimi szkodami – skutkującymi upadłością firm, sponiewieraniem osób, czasami – samobójstwem, ciągle mamy do czynienia, odkąd istnieją „nowoczesne” podatki w III RP. Media pełne są tragicznych historii osób zniszczonych przez urzędników naszego państwa. Nie braknie też niezmiennie doskonale skutecznych wytłumaczeń na wiele sprzecznych z prawem działań, w stylu „wykonywałem tylko polecenia służbowe, na tym polega moja praca”.
 

piątek, 4 lutego 2011

Nowości VAT w odcieniach absurdu

Ostatnio dużo czasu spędzam chodząc na różne takie – szkolenia dotyczące nowości w VAT 2011. Rząd znowu wyświadczył przysługę firmom parającym się tą profesją – zdarza się, że pięciogodzinna pogadanka o absurdach podatkowej legislacji jednostkowo obciąża ceną ok. 500 zł plus VAT 23%. Przynajmniej ktoś jest tu zadowolony…
 
Powoli przyzwyczajam się do reguły, że na większości takich pogadanek zamiast uzyskać omówienie całokształtu danej materii (choć żadna pogadanka nie wystarczyła by, gdyż ostatnia nowelizacja potrzebuje co najmniej tygodniowego intensywnego konwersatorium), słyszę szereg anegdotek dotyczących nieudolności urzędników, ułomności przepisów sporządzanych na kolanie, małej sprawności umysłowej legislatorów.
 

piątek, 14 stycznia 2011

Samozatrudnieniem w klin podatkowy

Jednym z dobrych przykładów zgubnego braku zasad, którymi powinien kierować się polski system fiskalny, jest kwestia tzw. samozatrudnienia. Przepisy ustawy ewidentnie stwarzają tutaj osobom fizycznym możliwość podzielenia się na podatkowych frajerów i cwaniaków.
 
Pierwsi – przywiązani do socjalnej idei posiadania etatu – wydani są na żer tzw. klina podatkowego czyli olbrzymiego obciążenia pieniężnego, jakie na rzecz budżetu państwa i ZUS ponosi ich pracodawca.